niedziela, 26 lutego 2017

Barkas po malowaniu!

 

Witajcie ponownie. Z wielką radością i satysfakcją prezentujemy efekty zamknięcia prac blacharsko-lakierniczych. Przez niemal dwa miesiące walczyliśmy, aby przygotować karoserię do finalnego malowania. Pierwsze dni walki minęły na czyszczeniu wszystkich metalowych elementów z rdzy. Niezliczone metry papieru ściernego, dziesiątki szczotek drucianych montowanych na wiertarkach, godziny w pyle i pocie czoła, przechyliły szalę zwycięstwa na naszą stronę w starciu ze skorodowanymi elementami. Następnie, sukcesywnie, na karoserii oraz zderzakach położona została pierwsza warstwa podkładu. Wstępnie zabezpieczone elementy nie były już narażone na korozję. Kolejnym etapem było ,,betonowanie” wszelkich nierówności i wgnieceń. Tutaj wielkie pole do popisu, rozwijania pasji i zdolności rzeźbiarskich miał Główny Kierownik prac tego etapu – Krzysiek Starmach. Jego wsparcie okazało się nieocenione, ukłony dla niego za kawał świetnej roboty.



Następne dni minęły na przygotowaniu i położeniu drugiej warstwy podkładu. Końcówka naszych prac to zmatowienie oraz wypełnienie ostatnich ubytków masą uszczelniającą.


Tak przygotowanego Barkasa przekazaliśmy do profesjonalnego zakładu lakierniczego. 



Po dwóch dniach dostaliśmy auto z powrotem i szykujemy się do wygłuszania karoserii i składania auta tak, by przy dobrych wiatrach w sezonie letnim wyruszyć na pierwsze wycieczki.


niedziela, 8 stycznia 2017

Peeling i lifting Barkasa!




Witajcie po dłuższej przerwie!

Etap przekładki silnika i skrzyni biegów mamy w 99% za sobą. Silnik pali. Niestety zastosowany wybierak do skrzyni biegów okazał się zbyt krótki i wymaga wymiany – tym akcentem mamy zamiar niebawem zakończyć prace nad zmianą jednostki napędowej i skrzyni biegów. 

Ostatnie dni roku 2016 i początek 2017 upłynęły nam na postawieniu kilku kolejnych kroków przybliżających nas do powrotu naszym Barkasem na szosy. Rozpoczęliśmy następny etap (po blacharce i przekładce) przygotowania auta do ostatecznego malowania. 

Oczywiście okrutny świat rzucał nam kłody pod nogi, ale udało się namówić do współpracy kolejnego Artystę, który ma w swoim dorobku prace z zakresu rzeźby w metalu, łatania dziur w poszyciu, składania aut ,,z niczego”, jak również rzeźby w poliestrowej szpachli samochodowej – takiego człowieka szukaliśmy. 
 
Mamy szpachlmistrza. Pozostała kwestia lokalu, w którym takowe prace mogłyby zostać przeprowadzone. Jako że zimowa aura sprzyja bardziej szusowaniu na nartach niż pracom lakierniczym, był to spory problem. Tutaj ukłony i podziękowania dla Kuby Barcika i firmy DKtronic za użyczenie powierzchni użytkowej w postaci ocieplonego i ogrzewanego blaszaka, gdzie nawet wczoraj przy -18C na zewnątrz, mogliśmy prowadzić działania. 



Na wstępie auto zostało zapakowane na lawetę i przetransportowane z Mszany Dolnej do Sieprawia, następnie przez trzy dni zdzieraliśmy każdą cząstkę rdzy, a w kolejnym etapie karoseria została pokryta pierwszą warstwą farby podkładowej. W czasie całej zabawy natknęliśmy się na kilka węgierskich reliktów w postaci notatek i monet, które były głęboko ukryte w kanałach wentylacyjnych. Po tej mozolnej walce z korozją, nasz Artysta z wielką pasją, szerokim uśmiechem na twarzy i słowami modlitwy do świętego Korozego przystąpił do rzeźbienia.W międzyczasie nasz zespół przygotowywał drzwi do podkładowania. Ze względu na to, że każdy z nas na co dzień ma inne obowiązki i do zabaw z Barkasem przystępujemy tylko w weekendy, to jeszcze sporo drogi przed nami. Pozdrawiamy!







wtorek, 12 lipca 2016

Fotorelacja z etapów prac blacharskich :D


Wraz z zagłębianiem się w konstrukcję bestii, sytuacja wyglądała coraz poważniej, ale dzięki naszemu walecznemu blacharzowi wyszliśmy z tego starcia zwycięsko! Poniżej przedstawiamy etapy zmagań z Barkasem. :)


Lewy tylny zakamarek:

 



W czasie pracy nad progiem:

 
 Nowy elemencik:
 

I wreszcie pełna przygód historia naszej podłogi :D



Szczególne podziękowania należą się Wojtkowi, który włożył mnóstwo pracy i serca w wehikuł. Bez niego by się nie udało. :D A już wkrótce relacja z przekładki silnika i prac z nią związanych!

sobota, 7 maja 2016

Kolejny krok za nami, czyli ukończenie blacharki :D


     Wreszcie! Kolejny etap prac za nami. Poniżej efekt finalny prac blacharskich. Zrekonstruowane zostały: progi, błotniki, większość tylnego pasa, całość podłogi w tylnej kabinie oraz jej elementy w przedniej. Wzmocnione są także kluczowe części konstrukcyjne ramy podwozia. Celem zachowania trwałości wykonanej pracy po wsze czasy, wszystkie elementy zostały także zabezpieczone antykorozyjną, ultraniezniszczalną gumożelową mazią konserwującą.


      Przed nami kluczowy etap – przeszczep serca. Póki co zdradzić możemy tyle, że dawca został już zakupiony i jest już przygotowywany do operacji. Jak w wielu przypadkach kwestie praktyczne, techniczne i logistyczne zrewidowały nasze wstępne plany odnośnie do potencjalnego kandydata na dawcę silnika. Mamy nadzieję, że przeszczep się przyjmie, ale o tym poinformujemy niebawem-po operacji.